-Hej laluniu, zabawimy się? - Odezwał się jakiś chłopak tuż za jej plecami. Złapał ją w pasie i zaczął obmacywać po piersiach.
-Zostaw mnie! Puszczaj!
--------------------------------------------------------------------------------
NO I TU BĘDZIE KAWAŁEK +18, ale wiem,
że i tak to przeczytacie, zboczuszki :*
-----------------------------------------------------------------
Hej! Nie słyszałeś co ona powiedziała?! - Odezwał się Chris, odciągając typa od Emilly. - Wypierdalaj z tej imprezy, albo wezwę gliny! Ochrona! Zabierzcie go!
-Dziękuję mój wybawco.. - Bełkotała pijana.
-Chodźmy się napić kochanie.
-Myślę, że już wystarczy, chodź się przebrać w końcu. - Chris wziął ją na ręce i zaniósł po schodach na górę. Kiedy weszli do pokoju, chłopak delikatnie położył Em na łóżku i ściągnął z siebie koszulkę.
-Mogę Ci wyjawić sekret?
-Mhmmmmmmmmmmm
-Czekałem, aż się upijesz, ale nie sądziłem, że aż tak Cię poniesie. Kiedy zobaczyłem, że idziesz w stronę tej całej gierki, kto więcej wypije, ucieszyłem się. Teraz mogę zrobić to, co od początku zamierzałem. - Chris zbliżył się do Em i zaczął ją dotykać. Ssał jej dolną wargę, później przeniósł swoje usta na jej szyję, do niej nic nie docierało. Zaczął ściągać jej bluzkę, później szorty. Po krótkiej chwili leżała w samej bieliźnie. On ściągnął swoje spodnie a później bokserki. Podniósł ją do pozycji siedzącej, i wepchnął jej do ust swojego członka. Chwycił jej głowę i zaczął poruszać nią w przód i tył. Powtarzał tą czynność cały czas. Po chwili ja puścił i popchnął na łóżko. Zdjął jej stanik i majtki.
-Tobie też zrobię krótką przyjemność. - Wyszeptał do niej. Ułożył swoje ręce koło jej głowy i zaczął całować po szyi, po obojczykach, schodząc co raz niżej. Dotarł do piersi, które nie były małe. Złapał za nie i ssał, całował i bawił się jej sutkami. Zjeżdżał językiem po jej brzuchu, aż w końcu dotarł do jej cipki. Zaczął od drobnych cmoknięć, później używał języka. Bawił się jej łechtaczką, Em wydawała tylko krótki westchnięcia z rozkoszy. Kiedy przestał, podsunął ją na łóżku, rozsunął jej nogi przybliżył się do niej. Chyba już każdy wiedział jaki będzie finał. Pochylił się nad nią, cmoknął w piersi, później w usta.
-Postaram się, żeby nie bolało, przecież dziewictwo to taka ważna sprawa dla takich dziewczynek jak Ty... - Szepnął jej do ucha. Podniósł się lekko kiedy już miał ją poczuć, ktoś wpadł do pokoju. Była to Jessica, razem z mamą Em i policjantem.
-Zejdź z niej, Ty psycholu!!! - Krzyczała matka dziewczyny, zdzierając go z łóżka. -Jak możesz wykorzystywać moją córkę?!
-Nie stawiała oporów, pewnie taka sama dziwka jak pani!
-O nie, tego już za wiele. - Pani Simmons uderzyła Chrisa w twarz, a następnie kopnęła kolanem w jego nagie krocze. On się tylko zginął.
-Proszę ubrać swoją córkę i pójść z nami. - Powiedział funkcjonariusz policji.
-Wiedziałam, że tak będzie! Jak mogłeś się tak daleko posunąć i to kolejny raz, po tym wszystkim!
-Panienko my się wszystkim zajmiemy, proszę natychmiast opuścić pomieszczenie.
-Przepraszam... - Jessy wyszła z pomieszczenia, ze łzami w oczach, słysząc szlochanie pani Simmons.
-Boże, jak ja mogłam Cię puścić na tą imprezę... Już jest gotowa.
-Dobrze. To proszę przyjechać z nią jutro na komendę, bo dzisiaj niewiele od niej wyciągniemy. A co do chłopaka, można wnieść oskarżenie o gwałt.
-Rozumiem. - Po twarzy pani S. spłynęła pojedyncza łza.
-Pomogę pani znieść córkę do auta.
-Dziękuję... - Nie dokończyła, zza drzwi wydobył się głośne krzyki.
-Co tu się dzieje?! Gdzie jest moja córka?!
-Spokojnie, proszę tędy. - Powiedział damski głos.
-Co tu się dzieję?! Dlaczego mi nie powiedziałaś przez tele... - Przerwał, jego głos spoczął na pijanej Emilly, a później na pół nagim Chrisie. - Zabije Cię!!! Ty skurwysynu jebany, jak śmiałeś dotykać moją córkę?!!!! - Pan S. pobiegł do chłopaka i przyłożył mu z prawego sierpowego po czym pchnął go na ziemię. - Zginiesz za to w pierdlu!!! Obiecuję Ci to!!!
-Proszę się uspokoić! - Policjant chwycił tatę Em i zaczął go podciągać.
-Kochanie chodźmy stąd, proszę, weź Emilly. - Wyszlochała jego żona.
-Dobrze, ale temu gnojowi nie odpuszczę!!! - Tata Emilly poszedł do niej, chwycił ją w pasie oraz pod kolanami i zaczęli kierować się w stronę wyjścia. Kiedy doszli do samochodu, ułożył ją na tylnim siedzeniu i wsiadł za kierownicę, a obok usiadła pani S. Oboje nie mogli w to uwierzyć. Cała drogę przejechali w milczeniu.
Obudziłam się rano, strasznie bolała mnie głowa. Spojrzałam na ekran telefonu, było lekko po 13. Chyba zaspałam do szkoły. Zaczęłam przywoływać wspomnienia ze wczoraj... Taxówka, sexi kierowca, impreza, drinki, taniec, basen i....tyle, film się urywa. Zero świadomości co było dalej, ani jak się tu znalazłam. Podniosłam się, tyl mojej głowy tak mnie zabolał, że od razu się położyłam. Drugie podejście, to samo. Dopiero za trzecim się udało. Owinęłam się szlafrokiem i wyszłam z pokoju. Usłyszałam kłótnie, odbywające się na dole. Nie wiedziałam o co chodzi, nic nie słyszałam, przez ból głowy nie mogłam się skupić.
-Emi. - Odezwał się cichy, piskliwy głos. To była Hanna, moja mała, wspaniała siostrzyczka. - Tęskniła.
-Han. Chodź do mnie malutka.
-Tak dawno Cię nie widziałam. - Posmutniała.
-Ale teraz już jesteśmy razem. -Przytuliłam ją mocno. -Nie wiesz może o co chodzi rodzicom?
-Wczoraj już spałam, a dzisiaj od rana się kłócą.
-Wiesz o co?
-Słyszałam coś typu "jak mogliśmy do tego dopuścić", ale nic więcej.
-Okej, dzięki mała. A teraz biegnij do siebie, później się pobawimy.
-Oki doki Emi. - Cmoknęła mnie i pobiegła do swojego pokoju. W tej samej chwili dostałam sms-a. Podniosłam telefon, próbując go odblokować, żeby zobaczyć od kogo to. Był od Jessi. Z niechęcią otwarłam sms-a.
-Hej, jak się czujesz?
-A jak mam się czuć?
-No bo, po wczorajszej nocy, może być Ci ciężko...
-To, że dużo wypiłam, nie czyni tego niczym strasznym.
-A to Ty nie wiesz...
-Nie wiem czego? - Ze złością stukałam w klawiaturę swojego telefonu. Wysłałam wiadomość, ale nie szybko dostałam odpowiedź, aż w końcu mój telefon zabrzęczał.
-Porozmawiaj z rodzicami, oni powinni Ci to powiedzieć. Trzymaj się, będzie dobrze, jak coś to pisz :)
O co kurwa w tym wszystkim chodzi?! Bałam się teraz zejść, ale coś mnie pchało na dół, żeby się dowiedzieć o co chodzi. Stanęłam na pierwszym schodku prowadzącym w dół, prosto do salonu. Schodziłam powoli ze schodka na schodek. Stąpałam jak po lodzie, nie chciałam, żeby ktokolwiek mnie usłyszał. Rodzice byli w kuchni, między nią a salonem była ścianka pod która stanęłam, aby coś usłyszeć zanim im się pokaże.
-Ten chłopak musi trafić do więzienia! - Krzyczała mama.
-Ja tego szczyla zajebie, jak mógł tknąć moją córeczkę...
-Musimy ją zaraz obudzić i zabrać na policję.
O co chodzi, jaką policje, kto tknął mnie lub Hannę
-Można go oskarżyć o gwałt? Czy próba gwałtu?
-To chyba zależy do czego doszło. Musimy porozmawiać z Emilly. - Nie mogłam uwierzyć co się stało. To było chore. Nie dopuszczałam do siebie tych myśli. To było nie możliwe jakim cudem, kto by mnie próbował... Zwinęłam się w kłębek, a łzy leciały mi strumieniami. Jak mogłam być taka głupia. Siedziałam i płakałam, rodzice wyszli z kuchni i kierowali się na schody. Mój tata spojrzał za siebie i zobaczył mnie... W jego oczach pojawił się żal, do oczu napłynęły mu łzy.
-Emi... - Pobiegł i mnie przytulił, ścisnął najmocniej jak mógł, ale tak, żeby nic mi nie zrobić. Spojrzałam na mamę na jej twarzy co chwilę płynęły łzy.
-Obiecuję, że ten gnój zgnije w pierdlu.
-Przestań, proszę. - Nigdy nie lubiłam przemocy, a szczególnie u osób bliskich.
-Em, słonko, ubierz się, pojedziemy na policję. - Wymamrotała mama.
-Dobrze, a co z Hanną?
-Zadzwonię po panią Catherine. - Przytaknęłam kiwając głową. Poszłam na górę, było mi słabo. Nie wiedziałam jak się zachowywać, jak z kimkolwiek rozmawiać. Wyjęłam z szafy swoje ubrania, rzuciłam je na łóżko i zaczęłam się przebierać. Stanęłam przed lustrem, w samym staniku i majtkach. Założyłam na siebie czarne legginsy, wyprostowałam i wlepiając wzrok w lustro dostrzegłam siniaki...
-----------------------------------------------
No i jest kolejny rozdział:))
Zapraszam do komentowania co sądzicie, ponieważ nie wiem czy mam pisać dalej czy nie ;) Oraz zapraszam do głosowania ;) pytania : ask